Nawet najbliżsi mogą stracić prawo do pieniędzy…
Jeszcze niedawno zachowek był gwarancją dla najbliższej rodziny, że nie zostaną całkowicie pominięci w spadku. Po zmianach przepisów ta ochrona jest słabsza, a uzyskanie pieniędzy nie zawsze jest oczywiste.
Koniec pewności dla najbliższych
Zachowek przez lata stanowił zabezpieczenie interesów dzieci, małżonka czy rodziców zmarłego. Nawet jeśli testament pomijał te osoby, mogły one domagać się części majątku.
Obecnie sytuacja wygląda inaczej. Zmiany w prawie spadkowym sprawiły, że łatwiej jest ograniczyć lub całkowicie wyłączyć prawo do zachowku. W praktyce oznacza to, że nawet najbliżsi krewni nie mają już gwarancji otrzymania pieniędzy.
Komu nadal przysługuje zachowek
Prawo do zachowku nadal mają:
- dzieci i dalsi zstępni (np. wnuki),
- małżonek,
- rodzice zmarłego.
Standardowo wynosi on połowę udziału, jaki dana osoba otrzymałaby przy dziedziczeniu ustawowym. W przypadku osób małoletnich lub trwale niezdolnych do pracy – dwie trzecie tej wartości.
Jak oblicza się zachowek
Pod uwagę bierze się wartość całego majątku spadkowego pomniejszoną o długi. Do wyliczeń dolicza się również część darowizn dokonanych przez spadkodawcę.
Nie wszystkie jednak są uwzględniane. Pomija się m.in. drobne, zwyczajowe prezenty oraz – w określonych sytuacjach – darowizny przekazane ponad 10 lat przed śmiercią.
Nowością jest uwzględnianie majątku przekazanego do fundacji rodzinnej, co może znacząco wpłynąć na wysokość zachowku.
Kogo można pozbawić zachowku
Zmiany przepisów ułatwiły pozbawienie prawa do zachowku. Może to nastąpić np. poprzez wydziedziczenie.
Aby było skuteczne, musi:
- znaleźć się w testamencie,
- być jasno uzasadnione,
- opierać się na konkretnych przesłankach.
Do najczęstszych powodów należą poważne zaniedbywanie obowiązków rodzinnych, działania sprzeczne z zasadami współżycia społecznego czy przestępstwa przeciwko spadkodawcy.
Wydziedziczenie można podważyć
Samo wpisanie wydziedziczenia do testamentu nie zawsze wystarczy. Jeśli jego uzasadnienie jest słabe lub niepoparte dowodami, osoba pozbawiona zachowku może dochodzić swoich praw w sądzie.
Jak dochodzić zachowku
Nie zawsze trzeba od razu iść do sądu. Pierwszym krokiem powinno być wezwanie do zapłaty skierowane do spadkobierców.
Jeśli to nie przyniesie efektu, możliwe jest złożenie pozwu. W postępowaniu należy wskazać:
- strony sporu,
- żądaną kwotę,
- dowody (np. testament, wyceny majątku).
Sprawę rozpatruje sąd właściwy dla ostatniego miejsca zamieszkania zmarłego.
Ważny termin – 5 lat
Roszczenie o zachowek nie jest bezterminowe. Przedawnia się po 5 latach od śmierci spadkodawcy. Po tym czasie dochodzenie pieniędzy może okazać się niemożliwe.